Szpiegowski podcast „Śmierć w Dolinie Lodowej”: Nowe tropy dot. Kobiety z Isdal
Szpiegowski podcast „Śmierć w Dolinie Lodowej”: Nowe tropy dot. Kobiety z Isdal Szpiegowski podcast „Śmierć w Dolinie Lodowej”: Nowe tropy dot. Kobiety z Isdal

To była i nadal jest jedna z największych zagadek kryminalnych w Norwegii. W średniowieczu w otoczonej wysokimi sosnami Dolinie Isdalen dokonywano samobójstw. W XX wieku zdarzały się tu zaginięcia i zgony spowodowane upadkami ze zbocza, ale to, co spotkało wciąż niezidentyfikowaną kobietę 50 lat temu, nie doczekało się do dziś rozwiązania.

Spalone zwłoki odnaleziono w trudno dostępnym miejscu niedaleko Bergen. Odkrył je 29 listopada 1970 roku pewien mężczyzna, który z dwiema córkami wędrował u podnóża północnej ściany Góry Ulriken. Z ubrania denatki odcięto metki. Z każdej rzeczy należącej do niej usunięto charakterystyczne detale. Policja wkrótce odkryła zaszyfrowane treści oraz liczne fałszywe tożsamości... Może była szpiegiem lub ktoś chciał, by tak myśleli śledczy? Co robiła sama na tym pustkowiu zupełnie nieprzygotowana do mroźnej nocy? Był rok 1970, ale dopiero w 2018 poznano nowe wskazówki, dzięki podcastowi BBC „Death in Ice Valley” i 32 tysiącom internetowych detektywów amatorów. 

Walizki kobiety zawierały zaszyfrowaną notatkę oraz liczne przebrania, a sama NN zmieniała pokoje hotelowe jak rękawiczki. Jako Genevieve Lancier z Louvain przebywała w hotelu Viking, w Oslo od 21 do 24 marca 1970r, a jako Claudia Tielt z Brukseli przebywała w hotelu Bristol, w Bergen od 24 do 25 marca. Zmieniała tożsamość i miejsca jeszcze sześciokrotnie, po czym zatrzymała się jako Elisabeth Leenhouwfr z Ostendy w hotelu Hordaheimen, w Bergen od 19 do 23 listopada. Tu ślad się urywa. 

W jednym z hoteli doszło do tajemniczego spotkania z oficerem marynarki. W takim razie dlaczego policja zamknęła sprawę w ciągu zaledwie kilku tygodni, pomimo wielu pytań pozostających bez odpowiedzi? Czyżby ktoś chciał wyciszyć ten incydent?

Dzięki współczesnej nauce udało się określić wstępnie wiek kobiety – około czterdziestki. Policja sądowa przeprowadziła badania izotopowe jej zębów i szczęki, jedynych części ciała, które ostały się po zamknięciu sprawy w 1971 roku. Wstępnie śledczy połączyli kobietę z Norymbergą w Niemczech. W wirtualnym dochodzeniu na grupie Death in Ice Valley na Facebooku, fani tworzyli teorie na temat tajemniczej trasy podróży Kobiety z Isdal oraz m.in. zidentyfikowali pochodzenie łyżki znalezionej w jej bagażu.

Znano już wiele szczegółów od świadków, którzy mieli z nią styczność: miała diastemę, jadała owsiankę na śniadanie i nosiła futrzaną czapkę. Dość mocno pachniała czosnkiem. Ludzie, którzy, co zadziwiające, wciąż pamiętają, jak ją spotkali, opowiadali autorom podcastu, że pięć dekad temu mówiła po angielsku z obcym akcentem. Czarno-biała opowieść z ubiegłego wieku nabrała koloru i kontekstu.

A teraz nowe szczegóły.

Torba

„To dobry dźwięk” - mówi Arne Magnus Vabo, dzierżąc swój wykrywacz metalu. Piszczenie jest natarczywe, a jakość dźwięku mówi mu, jaki rodzaj metalu może być ukryty pod ziemią.

Na tym samym zboczu, wiele miesięcy temu, urządzenie zaalarmowało go o intrygującym znalezisku. Głośny dźwięk sugerował mieszankę metali – prawdopodobnie żelaza, brązu lub miedzi.

Arne wkopał się z impetem w skostniałą ziemię. Nagle uderzył w coś łopatą. Około 15 cm pod powierzchnią natrafił na torbę. Sposób, w jaki została zakopana, sugerował celowe działanie.

„Wtedy pierwszy raz szukałem w tym konkretnym miejscu” - mówi 57- latek. Wcześniej na pobliskim obszarze jego detektor milczał. „Bycie tu w pojedynkę przyprawia o dreszcze. Wiesz, że ludzie odprawiali tu rytuały i odbierali sobie życie. To nie jest miłe miejsce”. Vabo ostrożnie wyciągnął torbę, po czym poinformował autorów podcastu o swym odkryciu. Wspólnie odnieśli znalezisko na policję. Torba była ciężka, bo przez dziesięciolecia korzenie drzew przebiły się przez materiał.

Przedmiot ten znajdujący się zaledwie 40 metrów od miejsca, w którym odkryto ciało Kobiety z Isdal, wydawał się być pierwszym nowym tropem od prawie 50 lat.

Kilka dni później torbę ostrożnie otworzono w laboratorium kryminalistycznym, ale wewnątrz nie znaleziono nic oprócz ziemi. Wszelkie przedmioty, które były w środku, zniszczył czas i żywioły. Niebiesko-szara torba z czerwonymi paskami miała krótkie ramiączka długości około 35 cm, które sugerowały, że mogła być przeznaczona dla dziecka.

Po tak długim okresie przebywania w ziemi, eksperci stwierdzili, że nie ma sensu testować ją na obecność DNA. Zespół liczył na resztki paszportu, dowód tożsamości, jakąkolwiek wskazówkę, ale musiał pogodził się z porażką.

Podejrzliwy dziadek

„Kiedy zapytałam ojca, czy wie cokolwiek o moim dziadku pracującym nad sprawą z Isdal, zareagował tak, jak nigdy wcześniej. Ucichł, a ja poczułam, jakbym co najmniej walnęła go w brzuch” - mówi Cecilie Thorsted Flo. Nawet teraz wspomnienie jego reakcji wywołuje u niej emocje.

„Ta frustrująca sprawa załamała mojego dziadka. Stracił zaufanie do swojej pracy. Ojciec powiedział, że dziadek miał wrażenie, jakby ktoś z góry stopował postępy śledztwa” - mówi.

Wiemy, że dziadek Cecilie pracował w policji w Bergen i chociaż nie był jednym z głównych detektywów od tej sprawy, to był bliskim przyjacielem wiodącego śledczego. Panowie często dzielili się swoimi przemyśleniami i frustracją. Ojciec Cecilie miał wtedy zaledwie 10 lat, ale do dziś pamięta niektóre sceny, którymi zgodził się podzielić z córką. Oto jej relacja.

„Czekałam z tym, póki nie usłyszałem ośmiu odcinków podcastu. A potem zaczęliście grzebać w powiązaniach z zagranicznym wywiadem, być może izraelskim” - wyjaśnia. „Zrozumiałam, że muszę do was napisać, ponieważ w tej samej sekundzie mój ojciec powiedział, że jest coś na rzeczy z Izraelem. Kiedy policja w Bergen zajmowała się Isdal, kopała coraz głębiej i głębiej, aż znalazła w końcu ślad prowadzący do zagranicznego wywiadu. To wtedy sprawę zamknięto”.

Jednak autorzy podcastu Śmierć w Dolinie Lodowej nie znaleźli na to mocnych dowodów. Czy kobieta monitorowała ściśle tajne próby przeciwokrętowego pocisku norweskiego Penguin, które miały miejsce pod koniec lat sześćdziesiątych? Z tajnych dokumentów uzyskanych przez zespół wynika, że policja badała i tę możliwość.

Inne teorie wskazują na możliwość szpiegowania dla grupy pozarządowej, być może jednej z radykalnych lewicowych organizacji, które stały się znane w latach 70. XX wieku, takich jak Baader-Meinhof. Żaden z tropów nie satysfakcjonuje Cecille, która uważa, że wciąż jest znacznie więcej do odkrycia.

Norweski Klub Zbrodni

Niedaleko Oslo grupa młodych mężczyzn spotyka się przy stole w jednym z domów ich rodziców. Przed nimi znajduje się pudełko z wycinkami ze starych gazet oraz duża teczka wypełniona policyjnymi raportami. Wcześniej spotykali się jako koledzy, ale teraz mają nowy cel: spróbować rozwiązać sprawę Kobiety z Isdal.

„Zaczęliśmy słuchać podcastu i wymyśliliśmy różne teorie na temat tego, co się stało” - mówi Thomas Hayes. „Uważamy, że była kimś w rodzaju szpiega, ponieważ została zauważona przez niektóre wojskowe jednostki w Bergen. Myślę, że była wykończona swą pracą i dlatego popełniła samobójstwo”. Ale nie wszyscy w klubie się z nim zgadzają.

„Ja sądzę, że była agentką, ale jak zginęła? Myślę, że ktoś ją zabił. Nie uważam, by się zabiła” - mówi Fredrik Knudsen. Pewnego dnia członek Klubu Zbrodni Sindre Bratli pojawił się na spotkaniu z pudełkiem. Okazało się, że jego wujek zajmował się tą sprawą wiele lat temu jako dziennikarz.

„W latach 90. pracował dla gazety w Bergen. Dwadzieścia pięć lat po śledztwie napisał obszerny artykuł. Pożyczył dokumenty od policji w Bergen i nigdy ich nie oddał” - mówi Sindre. Dokumenty w pudełku okazały się kopiami dokumentów policyjnych. Podobnie jak w przypadku torby, są one kuszącym, ale ostatecznie frustrującym znaleziskiem.

Thomas Hayes jest znanym aktorem młodego pokolenia. Wystąpił w popularnym norweskim serialu dla nastolatków SKAM, który stał się hitem nie tylko w Skandynawii, ale i na całym świecie. Ale chociaż Hayes ma ponad milion obserwujących w sieci, sprawa Kobiety z Isdal była czymś, co do tej pory wszyscy czterej przyjaciele trzymali tylko dla siebie.

„Fajnie będzie opowiedzieć o tym ludziom, kiedy już ukaże się ten artykuł” - mówi. „Mam wielu fanów z Rosji, czy Ukrainy i prawdopodobnie oni mają jakieś krewne, które zniknęły w latach 70. Może coś się wydarzy? Może ktoś ma ciocię-babcię lub kogoś, kto wtedy zaginął?”.

Góra

„Musiałem komuś o tym opowiedzieć, bo ta tragedia przepełnia mnie od 48 lat. Zawsze miałem potrzebę, by o niej opowiedzieć. Nie chciałem tego trzymać dla siebie”. - mowi wyraźnie wzruszony kapitan, do którego jadą dziennikarze prowadzący podcast.

Opowiada jeden z autorów audycji: Jedziemy 150-letnią kolejką linową Fløibanen na górę w Bergen. Mijamy białe, drewniane domki, mosty, skały, a krajobraz powoli wypełnia się śniegiem i lodem. Jesteśmy tutaj, by spotkać się z kapitanem Ketilem Kversoyem, który mieszkał w tej okolicy i chce nam coś opowiedzieć.

Na szczycie Ketil prowadzi nas w głąb lasu. Przed nami osławiona Dolina Isdal, a poniżej brama fiordów – miasto Bergen. Idziemy przez głęboki śnieg, wokoło rośnie głóg, świerki i drzewa iglaste. Zima tutaj jest niezwykle malownicza. Od czasu do czasu pojawia się narciarz, ale poza tym prawie nikogo nie widać. Istna samotnia.

„Nie byłem w dolinie od czasu spotkania, które miało miejsce 48 lat temu. Wcześniej często w niej bywałem, ale po tym, co mnie spotkało, po prostu nie mogłem tu przyjechać” - mówi.

Opowiada o listopadowym dniu 1970 roku, kiedy, jak twierdzi, miał okazję spotkać Kobietę z Isdal. Było późne popołudnie, gdy wracał do Bergen.

„Byłem zaskoczony, bo zobaczyłem, że jacyś ludzie idą pod górę. Nie widziałem nikogo innego oprócz nich, a chodziłem tam przez dobre kilka godzin” - mówi. Kiedy podszedł bliżej, zauważył kobietę, za którą szło dwóch mężczyzn. Cała trójka miała na sobie ubrania bardziej pasujące do wizyty w mieście niż do górskiej wspinaczki.

„Patrzyła na mnie, a jej twarz zdradzała lęk i rezygnację” - mówi. Mężczyźni byli około 20 metrów z tyłu. „Kiedy spojrzała mi w oczy, wydawało się, że zaczęła coś mówić, ale nie zrobiła tego. Popatrzyła za siebie na śledzących ją mężczyzn. Jestem pewien, że wiedziała, że ją ​​ścigają”.

Niektóre elementy wciąż tkwią w pamięci kapitana. „Pamiętam jej włosy, ciemne, niezbyt długie. Mężczyźni idący z tyłu także mieli ciemne włosy. Nie wyglądali na Norwegów, myślałem raczej o południowej Europie”.

Chociaż w końcu powiedział policji o tym zdarzeniu, to żałuje, że nie zrobił tego wcześniej. „Czekałem zbyt długo. Nie poszedłem na komisariat, bo czułem się jak wariat, który ma do opowiedzenia dziwną, bezsensowną historię”.

Jego przyjaciel, który był wówczas policjantem, powiedział mu, że dochodzenie wykracza poza władze Bergen. Powiedział, że to sprawa międzynarodowa, która nigdy nie zostanie rozwiązana.

Ketil mówi, że jego spotkanie z kobietą miało miejsce w niedzielę późnym popołudniem, co jest zastanawiające w tej historii. Kobieta z Isdal została znaleziona w niedzielny poranek, a osoba, która ją widziała ostatnio, zeznała, że był to poniedziałek – prawie tydzień przed znalezieniem zwłok. Zatem, jeśli było to spotkanie z Kobietą z Isdal, nie mogło mieć miejsca w niedzielę, gdy została znaleziona, więc musiała to być np. poprzednia niedziela. 

DNA

Słuchacze podcastu zapytali, dlaczego nie porównano profilu DNA Kobiety z Isdal z największymi komercyjnymi bazami danych, które zawierają miliony profili. Materiał DNA w tej sprawie należy do norweskiej policji i ze względów prawnych oraz etycznych dotychczas nie zezwalała ona na jego przegląd.

Ale może jest jakaś nadzieja na przyszłość.

Wykorzystanie genealogii genetycznej do rozwiązywania przypadków tożsamości przeżywa gwałtowny wzrost popularności, zwłaszcza w Stanach Zjednoczonych. Nawet strony pokroju MyHeritage oferujące odnalezienie krewnych mogą być w tym przypadku pomocne, jako baza 1,6 miliarda profili.

Informacje pochodzące z DNA są łączone z tradycyjnymi metodami do budowania drzew genealogicznych, które pomagają odkryć tożsamość nieznanej osoby i jej powiązania rodzinne.

Joseph James DeAngelo, były policjant, został oskarżony o osiem zarzutów morderstwa pierwszego stopnia w kwietniu 2018 r., na podstawie dowodów DNA zebranych podczas śledztwa w sprawie tak zwanego Zabójcy z Golden State.

W innym przypadku, znanym jako Morderstwa w Bear Brook, tożsamość trzech zamordowanych osób została potwierdzona przez policję. Marlyse Elizabeth Honeychurch i jej dwie córki, Marie Elizabeth Vaughn i Sarah Lynn McWaters zaginęły pod koniec lat 70. Genealogia genetyczna pomogła również zidentyfikować mężczyznę, który najprawdopodobniej je zamordował - Terry'ego Pedera Rasmussena, seryjnego mordercę, który zmarł w 2010 r. Czwarta ofiara, uważana za dziecko płci żeńskiej, nie została jeszcze zidentyfikowana.

Powyższą historię rozsławił na świecie podcast Bear Brook, który rzucił światło na amatorską genealogię genetyczną wykonaną przez Barbarę Rae-Venter. Jej badania powiązały różne przestępstwa przypisywane Rasmussenowi.

Coleen Fitzpatrick, czołowa ekspertka w tej dziedzinie badań DNA, skontaktowała się z zespołem podcastu Death in Ice Valley, oferując pomoc w identyfikacji Kobiety z Isdal. „Przeczytałam artykuł o tym, jak przeprowadziliście testy izotopowe, które zawęziły jej pochodzenie, co wzbudziło moje zainteresowanie” - mówi.

Fitzpatrick należy do DNA Doe, organizacji prowadzonej przez wolontariuszy, która wykorzystuje genealogię genetyczną do identyfikacji nieznanych osób.

„Zajęliśmy się wieloma przypadkami, w których wykonano testy izotopowe i faktycznie zidentyfikowaliśmy tych ludzi” - mówi. „Kobieta z Isdal to bardzo znany przypadek, nad którym też chcielibyśmy popracować”.

Wydaje się, że norweski sekret spalonej kobiety ma szansę na rozwikłanie.

Rewolucyjne metody genetyczne zachęciły policję i prawników do wznowienia prac nad sprawą, co ma wkrótce nastąpić.

Na żywo z Bergen

Trzech głównych prowadzących podcast Death in Ice Valley pojawiło się podczas spotkania studenckiego na Uniwersytecie w Bergen. Przed publicznością składającą się nie tylko z lokalnych fanów, ale także z ludzi z Niemiec, Francji i Islandii – rozmawiano o śledztwie z patologiem kryminalistycznym Inge Morildem, pisarzem kryminalnym Gunnarem Staalesenem i policjantem Nilsem Jarle Gjovagiem z Bergen.

„Moja osobista teoria” - mówi Staalesen - jest taka, że ​​ona polowała na nazistowskich zbrodniarzy wojennych… Izrael i Norwegia miały bardzo przyjacielskie stosunki, więc gdyby tajne służby wiedziały, że tym się zajmuje, z pewnością zachowałyby to w tajemnicy”.

Niektórzy z obecnych na sali słuchaczy zastanawiali się, czy kobieta mogła umrzeć gdzie indziej, a następnie zostać przetransportowana do miejsca, w którym znaleziono ciało. Ale Morild uważa to za mało prawdopodobne.

„W jej płucach były ślady wdychanego dymu i ognia, więc musiała zginąć w miejscu spalenia” - uważa. „Ewentualnie wybuchł gdzieś pożar, którego nie zgłoszono, ale z różnych powodów to wydaje się mniej prawdopodobne”.

Takie dyskusje i poziom zainteresowania sprawą podbudowują starszego funkcjonariusza policji Nilsa Jarle Gjovaga. „W przypadkach takich jak ten, polegamy na ludziach” - mówi. „Ludzie to najwięksi detektywi. W tej sprawie staramy się ustalić tożsamość nieznanej kobiety i jej pochodzenie. Aby to wyjaśnić, czasem nagle pojawia się głos w rodzaju: „Hej, moja ciotka zaginęła w tym czasie - czy to może być ona?”.

Od uruchomienia Death in Ice Valley pojawiły się setki informacji od osób z całego świata. Maria, studentka z Bergen, chce wiedzieć, w jaki sposób podcast decyduje, co zbadać.

Zespół składający się z norweskiego, publicznego nadawcy radiowo-telewizyjnego NRK oraz BBC World Service w Londynie przegląda wszystkie kontakty i rekomenduje, które najlepiej byłoby sprawdzić. Niektórym tropom nie można się oprzeć, ale potem w trakcie prac przynoszą one jedynie rozczarowanie.

Ian Briggs z grupy na Facebooku pyta, czy powstanie więcej odcinków podcastu.

Jest za wcześnie, aby udzielić jednoznacznej odpowiedzi, ale autorzy zdradzają, że niektóre z najświeższych informacji prowadzą w miejsca, których naprawdę się nie spodziewano.

Czytelnicy, którzy chcą podzielić się wskazówkami dotyczącymi sprawy Kobiety z Isdal, mogą skontaktować się z zespołem śledczym za pośrednictwem strony internetowej Death in Ice Valley 

źródło: [1]

0.16208910942078