Boże Narodzenie w epoce wiktoriańskiej i różne tajemnice Choinki
Boże Narodzenie w epoce wiktoriańskiej i różne tajemnice Choinki Boże Narodzenie w epoce wiktoriańskiej i różne tajemnice Choinki

Ludzie z czasów wiktoriańskich być może nie wymyślili Bożego Narodzenia, ale z pewnością wprowadzili oraz ożywili wiele tradycyjnych elementów, które obchodzi się dzisiaj. Przedtem te święta były skromne i stonowane. Wśród wielu klas społecznych ograniczały się do jednego dnia wolnego. Jednak kiedy królowa Wiktoria poślubiła księcia Alberta, członkowie rodziny monarszej dali przykład, jak świętować.

Wiktoria, Albert i ich dzieci podziwiają królewską Choinkę

Wiele tradycji obchodzonych obecnie zostało spopularyzowanych przez księcia Alberta, w tym bożonarodzeniowa Choinka. Po tym, jak The Illustrated London News opublikowało grafikę przedstawiające rodzinę królewską radującą się drzewkiem, wszyscy chcieli je mieć, i tak narodziła się tradycja. Dotychczas prezenty domowej roboty wręczano na Nowy Rok, ale wraz z wzrostem znaczenia Świąt zaczęto je kłaść pod Choinkę 24 grudnia. Coraz częściej też kupowano je w sklepach.

Pięć tajemnic Choinki 

1. Choinka była dość niebezpiecznym elementem w domu, a to za sprawą „światełek”. Na gałęziach bogatego w łatwopalną żywicę drzewka początkowo ustawiano świeczki, które potem zastąpiły lampki elektryczne. Póki co na uschniętej Choince płonęły żywym ogniem świece, nad którymi starannie przycinano gałęzie, by nie spowodować pożaru. Pod świeczkami montowano szerokie spodki, w których gromadził się gorący wosk.

2. Uważa się, że inicjator reformacji Marcin Luter był pierwszym człowiekiem, który ustawił zapaloną świecę na Choince około 1525 roku. Została ona zapalona w sam dzień Bożego Narodzenia, co symbolizowało nadejście Chrystusa jako „Światłości Świata”.

3. Świece były drogimi przedmiotami, więc umieszczanie ich na drzewku przez lata było zarezerwowane dla zamożniejszych protestantów. Dopiero w połowie XIX wieku tańsze świece sprawiły, że płomyki stały się standardowym elementem okresu świątecznego dla rodzin z klasy średniej. W latach sześćdziesiątych XIX wieku paliła się zwykle więcej niż jedna świeca, a na niektórych drzewkach było ich kilkanaście lub więcej.

4. Pierwsze użycie lampek elektrycznych zamiast świec miało miejsce w 1882 roku w ramach akcji reklamowej Edison Electric Light Company w Nowym Jorku. Koszt żarówek elektrycznych sprawił, że te bajkowe lampki stały się popularne dopiero w latach trzydziestych XX wieku, kiedy ich ceny spadły. W XXI wieku diody LED zastąpiły żarówki na choinkach.

5. Do Polski Choinka zawitała dzięki niemieckim protestantom na przełomie XVIII i XIX wieku (w okresie zaborów) i początkowo spotykana była jedynie w miastach. Stamtąd zwyczaj ten przeniósł się na wieś i wyparł rodzimą ozdobę, jaką była podłaźniczka (czubek jodły wieszany pod sufitem) czy jemioła oraz popularny od XIII w. żłóbek. Drzewko zastąpiło też prastary słowiański zwyczaj dekorowania snopu zboża, zwany Diduch (dosłownie „dziad”).

Współczesny Diduch ze Lwowa

Kiedy Boże Narodzenie zaczęło skupiać się na rodzinie i dzieciach, zmieniła się również rola Świętego Mikołaja. Ten rubaszny koleś był wcześniej kojarzony z uroczystościami dla dorosłych, ale teraz stał się dawcą prezentów i magicznym elementem, który budził dziecięcą wyobraźnię. Odrodziło się również śpiewanie kolęd, a zwyczaj całowania się pod jemiołą - który miał pogańskie korzenie - stał się akceptowalnym sposobem „kradzieży” świątecznego buziaka.

Tymczasem reforma brytyjskiego systemu korespondencyjnego i wprowadzenie pierwszego na świecie znaczka pocztowego Penny Black (czarna jednopensówka) 1 maja 1840 roku zapoczątkowało powstanie tradycji kartek świątecznych.

Pierwsza świąteczna kartka z 1843 roku

Pieczony indyk pozostaje tradycyjną potrawą na bożonarodzeniowym obiedzie protestanckim, za co również odpowiadają czasy wiktoriańskie. Na początku XIX wieku indyki były zbyt drogie dla większości gospodarstw domowych. Dopiero rozwój kolei sprawił, że stały się one bardziej dostępne i przystępne cenowo, a wkrótce stały się głównym daniem na świątecznych stołach. Włączenie tej potrawy pod koniec Opowieści Wigilijnej Charlesa Dickensa pomogło ugruntować tę mięsną tradycję.

Ale nie tylko indyk pojawiał się na stole. Jeśli chcecie spróbować zrobić w domu ciastka cytrynowe wg przepisu panny Higgons z 1775 roku, śliwkowy pudding albo pleśniowy ser stilton – zapraszamy tutaj.

Jak to było z tym Dickensowskim Narodzeniem?

Historia o duchach opublikowana w 1843 roku została napisana po podróży autora po północnej Anglii. Dickensa poruszył wtedy okrutny los wielu brytyjskich biedaków (mimo że do samego utworu nie przywiązywał wiele wagi, bo napisał go, by szybko spłacić długi karciane). Jak na ironię, "Opowieść Wigilijna" stała się jednym z jego najbardziej znanych dzieł i wywołała nieoczekiwany efekt uboczny: ożywienie świątecznej tradycji i wywołanie nostalgii za minionymi latami. Opowiadanie było tak popularne, że jego pierwsze wydanie w liczbie 6 tysięcy sztuk wyprzedało się w ciągu trzech dni.

Charles Dickens jest często uznawany za „wynalazcę” zimowych Świąt pełnych magii. Niestety do dziś nie wiadomo, kto jest "wynalazcą" deszczowych Świąt pełnych szarości.

Drodzy Czytelnicy!
Wesołych i Bezkowidowych Świąt życzą posty!

źródło: [1]

0.15161800384521