Najgorsze nieudane egzekucje w historii
Najgorsze nieudane egzekucje w historii Najgorsze nieudane egzekucje w historii

Ostateczny upadek doradcy Henryka VIII, Thomasa Cromwella, dość wiernie został opisany w ostatniej powieści z trylogii Hilary Mantel – Lustro i światło. Polityk ten nie miał szczęścia do szybkiej śmierci, bo jego egzekucja nie poszła zgodnie z planem. Podobnie źle wykonano inne kary śmierci, o których zaraz przeczytacie.

Małgorzata Pole: krwawe finito Plantagenetów

Hrabina Salisbury miała duży niefart – trafiła na niedoświadczonego kata, ale to nie dlatego została brytyjską męczennicą i błogosławioną Kościoła katolickiego. Córka Jerzego, księcia Clarence, była jedną z nielicznych osób z rodu Plantagenetów, które przeżyły pod koniec Wojny Dwóch Róż. Na początku panowania Henryka VIII Małgorzata była mile widziana na dworze, ale to się zmieniło, gdy jej syn, Reginald, opowiedział się przeciwko rozwodowi króla z Katarzyną Aragońską. W konsekwencji krew Plantagenetów uznano za zagrożenie. Różnych członków tego rodu pojmano i umieszczono w Tower of London, oskarżając ich o zdradę.

65-letnia Małgorzata - dość wiekowa jak na standardy Tudorów - została aresztowana w listopadzie 1538 roku. Skazano ją na karę śmierci za odmowę uznania aktu supremacji i odebrano wszystkie tytuły. Przedstawiono również dowody, które zdawały się wskazywać na poparcie Małgorzaty dla katolicyzmu. Była przetrzymywana w Tower przez dwa lata przed egzekucją 27 maja 1541 r. Tego dnia zaprowadzono ją do „strefy dla wyższych sfer”, z dala od motłochu, ze względu na jej szlacheckie pochodzenie. Niestety mimo to źle trafiła – na młodego kata, który dopiero uczył się fachu. Egzekutor zamachnął się, ale nie trafił toporem w jej szyję za pierwszym razem. Potrzebował kolejnych dziesięciu ciosów, by w końcu odrąbać głowę Małgorzacie siekąc przy tym jej ramiona na kawałki. To była rzeźnia, jak donosili świadkowie.

Thomas Cromwell: wolne konanie

Bycie prawą ręką Henryka VIII było niebezpieczną funkcją, o czym Thomas Cromwell, główny minister króla w latach 1532-1540, wiedział aż za dobrze. Małżeństwo Henryka z jego czwartą żoną, Anną Kliwijską, przyczyniło się do upadku Cromwella. Doradca króla naciskał, by pojął Annę za żonę, w czym pomocny okazał się upiększony portret księżniczki. Gdy Anna przybyła do Henryka VIII ten skądinąd szpetny niziołek stwierdził, że dama wzbudza w nim wstręt, bo „roztacza złe wonie i z przodu, i z tyłu”. Mimo to ślub się odbył, ale ponieważ nie został skonsumowany, wkrótce go anulowano.

Tymczasem wrogowie Cromwella wyczuwając odpowiedni moment przekonali króla, że ​​jest on zdrajcą. Minister został skazany na śmierć bez procesu i stracony na Tower Hill 28 lipca 1540 roku. „Cierpliwie znosił uderzenia siekierą, przez obdartego i lichego nieudacznika, który fatalnie sprawował swój urząd” - napisał historyk Edward Hall. Jego opis świadczy o tym, że ścięcie nie było ani szybkie, ani też miłosierne. Poszatkowaną głowę Cromwella zatknięto na palu na London Bridge.

John „Babbacombe” Lee: człowiek, który przeżył egzekucję

John Lee miał więcej szczęścia niż rozumu. W 1884 roku starsza pani Emma Whitehead Keyse została okrutnie zamordowana w pobliżu Torquay w Devon. Na podstawie słabych dowodów - Lee, który był jej sługą, został aresztowany i skazany na śmierć.

Miał zostać powieszony w więzieniu w Exeter 23 lutego 1885 r., ale trzykrotnie zawiodła zapadnia pod szubienicą. W efekcie więzienny lekarz odmówił udziału w dalszej egzekucji. Wyrok szczęśliwcowi zamieniono na dożywocie, ale ostatecznie zwolniono go po 22 latach w 1907 r. Stał się sławny jako „człowiek, którego nie mogli powiesić”.

Tom Edward Ketchum: zbyt długi sznur

Mężczyzna znany jako Black Jack porzucił życie kowboja w XIX-wiecznej Ameryce i został wyjętym spod prawa. Dołączył do bandy wyrzutków i zaczął terroryzować Teksas oraz Nowy Meksyk rabując pociągi i zabijając pasażerów. Jego ostatnia akcja miała miejsce w 1899 roku, kiedy to próbował obrabować pociąg, ale został postrzelony przez konduktora, który go rozpoznał.

Z całej Ameryki przybyli ludzie, by zobaczyć jego egzekucję. Stali się jednak świadkami czegoś więcej. 26 kwietnia 1901 roku nie było nikogo w Clayton, kto potrafiłby przeprowadzić profesjonalne powieszenie. Użyto zbyt długiej linii przy dość okazałej wadze przestępcy, dlatego w wyniku powieszenia – urwało mu głowę. Potem ją przyszyto do korpusu, by można było pokazywać Black Jacka żądnym makabry widzom w pełnej okazałości.

Przypomina się tu pewna francuska „egzekucja” z 1722 roku. Gdy złapano 15-letniego brata przestępcy o nazwisku Cartouche, sędzia postanowił dać mu ostrzeżenie i nie wieszać go przykładnie za szyję, a jedynie przeciągając linę pod pachami i w ten sposób powiesić dosłownie na 2 godzinki. Okazało się, że w wyniku tej dziwacznej kary chłopak zmarł. To była śmierć po pachy.

Maria I Stuart: królewskie odejście

Królowa Szkotów była przetrzymywana w angielskiej niewoli przez 18 i pół roku, zanim została skazana na śmierć za spisek przeciwko Elżbiecie I.

Egzekucja odbyła się w Wielkiej Sali na zamku Fotheringhay w Northamptonshire. Postanowiono tradycyjnie ją ściąć, co było postrzegane jako bardziej humanitarne niż powieszenie. Jak już pewnie się domyślacie, pierwszy cios nie oddzielił gładko głowy od tułowia. Kat potrzebował trzech uderzeń, by dokończyć dekapitację. Po wykonaniu wyroku egzekutor chciał podnieść głowę i pokazać ją tłumowi. Chwycił za włosy Marii I Stuart, ale okazało się, że miała perukę, która została w ręku kata. Łysa głowa potoczyła się po podeście do stóp tłumu. Jakby tego było mało – pod sukienką królowej chował się cały czas jej wierny pies, który nie chciał się rozstać ze swoją panią.

William Duell: ocalony przez boską interwencję

Siedemnastoletni William Duell został powieszony 24 listopada 1740 roku za gwałt. Wisiał 20 minut zanim uznano go za martwego, po czym przewieziono jego zwłoki do sali szpitalnej, by młodzi chirurdzy mogli na nich „poćwiczyć” swój kunszt. Kiedy jego ciało leżało na stole do sekcji, nagle dało się słyszeć powolne łapanie oddechu. Duell za sprawą jakiejś boskiej interwencji obudził się bez wspomnień o „egzekucji”, w delirium i z gorączką.

Nie wiedziano, co z nim zrobić, bo oficjalnie został już uznany za zmarłego. Władze postanowiły nie ujawniać tego faktu, by nie okazało się, że jednak można przeżyć karę śmierci. W efekcie zamieniono mu egzekucję na dożywotnie zesłanie do Ameryki Północnej. Przez wiele lat żył w Bostonie. Zmarł w 1805 roku.

William Kemmler: w oparach elektryczności

Nowojorski alkoholik skazany za zamordowanie siekierą swojej konkubiny podczas pijackiej kłótni był pierwszą osobą, która została stracona na krześle elektrycznym. 6 sierpnia 1890 roku Kemmler został posadzony w miejscowości Buffalo na świeżo zaprojektowanym krześle elektrycznym. Tę formę egzekucji uważano wtedy za humanitarną…

Przy pierwszej próbie egzekucja nie powiodła się. Kemmler był rażony prądem przez 17 sekund, ale przeżył. Napięcie podniesiono do 2000 V, lecz generator potrzebował czasu, żeby się ponownie naładować. W tym czasie poważnie poparzony morderca jęczał z bólu. Druga próba trwała ponad minutę, a cała scena była opisywana przez świadków jako koszmar: zapach palonego ciała i dym unoszący się z głowy Kemmlera. Wszyscy zgodnie twierdzili, że lepsza byłaby egzekucja za pomocą choćby siekiery.

Ginggaew Lorsoungnern: kobieta z ukrytym sercem

W Tajlandii w 1978 roku porwano i zamordowano sześcioletniego chłopca. Był najpierw dźgany, a potem pochowany żywcem. Jego niania, Ginggaew Lorsoongnern, była jedną z trzech osób stojących za tym przerażającym mordem. Premier Tajlandii skazał ją na śmierć przez rozstrzelanie.

Pluton egzekucyjny wypalił, kobietę uznano za martwą i zabrano do kostnicy. Gdy przygotowywano się do następnej egzekucji, z kostnicy dobiegł krzyk. Okazało się, że Lorsoungnern próbuje usiąść. Żadna z kul nie trafiła w serce, co naprawiono podczas drugiej egzekucji. W trakcie sekcji zwłok odkryto, że kobieta miała serce po prawej stronie ciała.

Wallace Wilkerson: pechowe strzały

Amerykanin Wallace Wilkerson również nie cieszył się szybką śmiercią. W 1877 roku podczas kłótni o oszukiwanie w grze w karty Wallace strzelił drugiemu mężczyźnie w głowę. Został uznany za winnego i zdecydował się na rozstrzelanie zamiast powieszenia.

W dniu 16 maja 1879 roku usiadł na krześle przed strzelcami. Nie chciał, by mu zawiązywano oczu, bo postanowił umrzeć jak mężczyzna. Na wysokości serca miał przypiętą papierową tarczę, by łatwiej było trafić w cel. Kiedy oficer dał komendę „pal”, Wallace niespodziewanie poruszył się. Kule trafiły go w ramię i tors, ale skazaniec zaczął jęczeć: „O boże, nie trafili”. Konał na podłodze 27 minut, kiedy to uznano go za zmarłego. Wykrwawił się na śmierć w otoczeniu przerażonych świadków. To się nazywa "umrzeć jak mężczyzna".

źródło: [1]

0.13418793678284