Samobójstwo delfina Kathy, która grała Flippera w serialu
Samobójstwo delfina Kathy, która grała Flippera w serialu Samobójstwo delfina Kathy, która grała Flippera w serialu

"Flipper" był niezwykle popularnym serialem nadawanym przez amerykańską telewizję NBC w latach 1964-1967. Przedstawiał przygody strażnika parku wodnego, który miał inteligentnego przyjaciela i współpracownika – butlonosego delfina Flippera. W rolę ssaka wcieliło się pięć osobników, ale historia najczęściej filmowanego z nich przerodziła się w prawdziwy dramat.

Serialowy butlonos to odważne i radosne stworzenie, które z miejsca podbiło serca telewizyjnej widowni. Wokół serialu rozkręcił się niemały biznes. Sprzedawano gadżety i robiono liczne pokazy wodne, które są do dziś kontynuowane w Oceanarium na Florydzie, gdzie kręcono odcinki. Mniej znana jest historia Kathy, samicy, która cierpiała na depresję, okaleczała się uderzając głową o ściany basenu, a w konsekwencji popełniła samobójstwo po zakończeniu zdjęć.

Od tamtych czasów badania dowiodły, że stres doświadczany przez schwytane istoty, takie jak orki i delfiny, powoduje w zwierzętach agresywne lub depresyjne zachowania, które najczęściej mają tragiczny finał.

Od śmierci Kathy w 1968 roku, jej były trener, który schwytał ją w Pacyfiku, stał się znanym aktywistą walczącym o uwalnianie więzionych delfinów na całym świecie.

Delfiny grające w serialu były samicami, ponieważ są one mniej agresywne i zwykle nie walczą z innymi osobnikami, przez co nie mają ran i są "ładniejsze". Serial został wyprodukowany we współpracy z Miami Seaquarium, w którym wszystkie "aktorki" przebywały. Kathy grająca Flippera była butlonosem, który miał spędzić całe życie na podwodnej estradzie. Póki „artystka” pływała przed kamerą jej życie toczyło się zgodnie z wymogami planu filmowego, ale kiedy po 3 sezonie serial zdjęto z anteny, Kathy przeszła na emeryturę w małym basenie w Miami.

To tutaj stała się nieszczęśliwa, samotna i przygnębiona. Kiedy jej trener, Ric O'Barry, został wezwany do swej podopiecznej, okazało się, że jest w gorszym stanie niż przypuszczano. Gdy zbliżył się do niej, podpłynęła mu w ramiona i wstrzymała oddech. 

Kathy przestała się ruszać, mimo że Ric ją przytulał. Kiedy ją puścił, opadła na dno zbiornika. Zanurkował i wyciągnął ją na powierzchnię. Okazało się, że jest martwa.

Uśmiech delfina jest złudzeniem

Uśmiech delfina to tylko nasza antropomorficzna iluzja. Projektujemy emocje na to inteligentne stworzenie i gdy nam się wydaje, że to radość, może to być wszystko łącznie z depresją i innymi chorobami. Delfiny mogą popadać w ciężkie stany, których następstwem jest letarg, brak apetytu, a także według niektórych naukowców i aktywistów, samobójstwo.

W przypadku Kathy, jej opiekunka twierdzi, że samica zabiła się z powodu złamanego serca. Aktorka z Flippera nie jest jedynym znanym delfinem, który popadł w depresję do tego stopnia, że ​​odebrał sobie życie. W dość skandalicznym przypadku samobójstwa, delfin Peter, który został użyty w eksperymencie naukowym, zabił się w wyniku fatalnego zauroczenia seksualnego, o czym pisaliśmy tutaj.

Ric O'Barry twierdzi, że śmierć „Flippera” nie była przypadkowa. Umieszczając ją w odizolowanym od natury zbiorniku sprawił, że z dnia na dzień robiła się coraz bardziej nieszczęśliwa. Kiedy Kathy przestała oddychać, Ric próbował ją do tego zachęcić, ale te ssaki oddychają świadomie w przeciwieństwie do ludzi, którzy oddychają instynktownie. W tamtym momencie trener uświadomił sobie, że zwierzę celowo nie oddycha, jakby straciło chęć do życia.

Mimo swojego doświadczenia, O'Barry był zdruzgotany i zszokowany samobójstwem. W latach 60. był jednym z najlepiej opłacanych trenerów zwierząt na świecie, ale po tym zdarzeniu coś się w nim zmieniło. Wkrótce trafił do więzienia za próbę uwolnienia pozostałych delfinów z niewoli.

W Dniu Ziemi w 1970 roku zaczął agitację na rzecz uwolnienia tych ssaków. Założył Dolphin Project i do dziś walczy na całym świecie z okrucieństwem wobec delfinów, jak choćby w japońskiej Zatoce Taiji, gdzie rokrocznie są one „tradycyjnie” masakrowane. Poruszający film dokumentalny na ten temat pt. „Zatoka delfinów”, w którym wystąpił O’Barry, otrzymał w 2009 roku Oscara.

Delfiny są znane z niezwykłych zdolności intelektualnych. Naukowcy twierdzą, że są one samoświadome i mogę nawet „rozmyślać o przyszłości”. Jeżeli zmierzyć stosunek wielkości ich mózgu do masy ciała, to drugie po ludziach istoty z największym mózgiem. Szympansy przy nich to małe dzieci. Delfiny przechodzą żałobę po utracie młodych, współpracują z rybakami w zamian za posiłek, a oglądając telewizję potrafią postępować zgodnie z instrukcjami pojawiającymi się na ekranie.

Pomagają innym osobnikom, rannym lub chorym, a czasami człowiekowi. W 2014 roku pływak długodystansowy Adam Walker płynąc w pobliżu wybrzeży Nowej Zelandii dostrzegł rekina. Po chwili Brytyjczyka otoczyła grupa 10 delfinów, która eskortowała go przez godzinę. 

Te wspaniałe stworzenia nie zasługują na los, który wciąż im gotujemy zamykając je w oceanariach i zmuszając do kręcenia kółek za przysłowiową rybkę lub przeprowadzając na nich eksperymenty. Przyjmijmy, że są bardziej inteligentne od nas i jeśli już patrzą na nasze działania, to nie z uśmiechem, ale co najwyżej z politowaniem. 

źródło: [1]

0.16081595420837