Kto wymyślił bieżnię, czyli wiktoriańskie więzienie fitness
Kto wymyślił bieżnię, czyli wiktoriańskie więzienie fitness Kto wymyślił bieżnię, czyli wiktoriańskie więzienie fitness

Pewnego słonecznego dnia 1818 roku mało znany i dotychczas nie cieszący się sukcesami angielski wynalazca William Cubitt odwiedził więzienie w Bury St Edmunds. Nie wiadomo, co dokładnie tam robił, ale wiadomo, że bacznie przyglądał się zachowaniu więźniów w ich naturalnym środowisku.

Dziewiętnastowieczny dżentelmen był zszokowany i oburzony zasadami, które w nim panowały. Przestępcy, złoczyńcy i najgorsi z nich - oszuści podatkowi, spacerowali sobie wesoło i beztrosko jak gdyby nigdy nic. William odniósł wrażenie, że to nie więzienie, ale wakacje.

Więzienie z XIX wieku na Fleet Street w Londynie. Wygląda bardziej jak sanatorium.

Inżynier postanowił natychmiast coś z tym zrobić. W tym samym roku wpadł na pomysł koła deptakowego. Obecnie jego wynalazek widujemy w siłowniach i klubach fitness. Nazywa się „bieżnia”, ale wtedy nie chodziło o wzmocnienie kondycji fizycznej.

Jako przyzwoity człowiek William nie zamierzał bynajmniej torturować więźniów ani zarabiać na nich, bo przecież jego deptak mógł np. mielić ziarno albo mieć równie zbożny i przydatny cel. Nie, Cubitt w ten sposób chciał ich „czynnie resocjalizować”.

Chodzenie na karnej bieżni miało uczynić z zepsutych więźniów utrzymywanych z pieniędzy podatników uczciwych i pożytecznych członków brytyjskiego społeczeństwa. Tak planowano naprawiać zagubione umysły – by odnalazły one drogę prawości poprzez chodzenie donikąd.

Błędne koło wynalazcy składało się z długiego cylindra o dwumetrowej średnicy, do którego przymocowano 24 deski w formie stopni.

Więźniowie wchodząc na kolejne schodki mieli w nieskończoność obracać urządzeniem. Początkowo stepper Cubitta był używany jako kara za złe zachowanie, ale z czasem ten wynalazek funkcjonował jako wieczne schody, po których więźniowie mogli czasem dosłownie „wejść do nieba”. Sześcio lub dziesięciogodzinna wspinaczka po kole deptakowym na wysokość około 5 tysięcy metrów (jak podaje Encyklopedia Britannica) bywała tak wyczerpująca, że zdarzały się przypadki kontuzji, zasłabnięć, a nawet śmierci. W dodatku skazanym nie pozwalano odpoczywać.

Pod koniec XIX wieku dwuletnią karę więzienia za „praktyki homoseksualne”, które były w tamtym czasie karalne, odbywał Oscar Wilde. Słynny pisarz codziennie wspinał się na deptaku, ale jak wiemy, nie zmieniło to jego orientacji ani nie uczyniło go wzorowym obywatelem.

W ciągu kilku lat 40 więzień w Wielkiej Brytanii zostało wyposażonych w to narzędzie resocjalizacyjne. Nie wiadomo, ile dokładnie ich było, ale niektóre kolonie brytyjskie, w tym Jamajka, też korzystały z wynalazku Cubitta.

Koło deptakowe w Mjanma

W 1902 roku Wielka Brytania zrezygnowała z koła, ponieważ uznano, że jest to nieludzka forma kary. Zaledwie po 11 latach Claude Lauraine Hagen opatentował maszynę treningową – bieżnię, wzorowaną na narzędziu Cubitta.

źródło: [1][2][3]

0.13766980171204