Opowieści ludzi, którzy zapadli w śpiączkę
Opowieści ludzi, którzy zapadli w śpiączkę Opowieści ludzi, którzy zapadli w śpiączkę

Na użytkowników reddita zawsze można liczyć. Tym razem podzielili się swoimi przeżyciami związanymi z wprowadzeniem w śpiączkę i wybudzeniem. Niektórzy z nich mieli po prostu lukę w pamięci, podczas gdy inni doświadczyli odmiennych stanów świadomości. Wybraliśmy dla was ich pięć zwierzeń. 

#1 Skok w nicość

Kiedy byłem w 5 klasie, spadłem z drzewa i zaliczyłem niezłego dzwona w głowę. Obudziłem się jakieś 3 dni później w szpitalu. Dla mnie to doświadczenie można streścić w trzech punktach:

1. Kiedy leciałem w dół, straciłem przytomność, zanim jeszcze uderzyłem o ziemię... a przynajmniej w tym miejscu mi pamięć zanika. „Zanikanie” to naprawdę najlepsze słowo. To było tak, jakby moja świadomość się wyczerpała, a potem jest już tylko czerń i nicość. To było tak, jakby moje ciało wiedziało, jak bardzo to będzie bolesne, więc zrobiło zamknięcie systemu.

2. Mam bardzo, bardzo, bardzo niejasne wspomnienia ze śpiączki. Mój tata czytający książkę, moja mama, która mówi mi, że wie, że dam radę, rurka w moim nosie. Ale to były rozmyte chwile i nigdy nie byłem świadomy w ich trakcie. To coś jak półsekundowe flashbacki, w których uświadamiasz sobie jedną konkretną rzecz – sposób, w jaki jesteś zaintubowany i irytacja, że nie możesz jej wyciągnąć, a potem z powrotem skok w nicość. Myślę, że byłem za każdym razem coraz bardziej świadomy tego, co się dzieje, ale szczerze mówiąc, nie jestem pewien nawet tego.

3. Nagłe przebudzenie. Bardzo nagłe. Byłem w ciemności. Potem chwila świadomości, że „boli mnie szyja”, a potem ból narasta. Nie zamglone i odległe postrzeganie, ale coś wyraźnego, jakby aktywna świadomość. Przebudzenie było najbardziej bolesnym momentem w moim życiu. Zacząłem płakać, a po chwili nawet nie mogłem płakać, bo tak bardzo bolało. Myślę, że to było związane z urazami szyi i głowy, a nie ze śpiączką. Po jakiejś godzinie moje ciało przyzwyczaiło się do bólu i poczułem się już „normalnie”, chociaż byłem bardzo słaby, głodny i chciało mi się pić.

Przetrwałem to i nie mam żadnych trwałych powikłań.

#2 Czemu tu jestem?

Mogę to porównać tylko do tego, że gdy jesteś mały, to nagle budzisz się w domu przyjaciół i przez moment nie wiesz, gdzie jesteś. Byłem w śpiączce przez 2 miesiące po ciężkim wypadku samochodowym. To nie była śpiączka farmakologiczna, ale spowodowana uszkodzeniem mózgu. Kiedy się obudziłem, byłem sam na oddziale szpitalnym. Nie miałem pojęcia, co się stało i dlaczego tam jestem. Miałem stabilizator na karku, bo go skręciłem, ale nie byłem pewien, jak to się stało.

Z jakiegoś powodu myślałem, że mam 60 lat (miałem 20). Miałem paranoję i byłem przestraszony. Zacząłem kminić, czemu tu jestem. To było przerażające. Po około 5 minutach postanowiłem jednak iść spać. Widocznie 2 miesiące snu nie były wystarczająco długie.

#3 Ratowanie wielorybów z Oprah

Spędziłem 2 tygodnie w śpiączce wywołanej z powodu świńskiej grypy. W tym czasie Oprah ogłosiła, że ​​kończy Oprah Winfrey Show. Bardzo się tym zdenerwowałem. Telewizor włączony w moim pokoju plus leki, które mi podali bym się nie wybudził, spowodowały najbardziej filmowe sny, jakie kiedykolwiek miałem.

Ten news o przejściu Oprah na emeryturę wniknął do mojego mózgu w postaci marzenia o ratowaniu z nią wielorybów w zatopionym pod wodą Chicago. Wypiliśmy szampana. To było wspaniałe. Byłem także superbohaterem, który potrafił latać i walczyć z wrogami na obrzeżach wulkanów.

A potem się obudziłem.

#4 Zagrać w Minecraft

Miałem zapalenie opon mózgowych w wieku 12 lat, co zostało błędnie zdiagnozowane jako grypa żołądkowa i zabrano mnie do szpitala w ostatniej chwili. Pamiętam jak „zapadam w sen” i słyszę wiadomości w tv o ataku terrorystycznym na lotnisku w Brukseli. Później miałem coś w rodzaju wizji, która okazała się prawdą, o tym, że moi rodzice prowadzą mnie na ostry dyżur, powtarzając „wszystko w porządku”. Nie mogłem się poruszyć ani porozmawiać, więc bardziej przypominało to sen niż coś, co się naprawdę działo. 

Widziałem błyskające światła karetki na parkingu, które zmusiły mnie do zamknięcia oczu, a potem złapałem jakąś drzemkę. W ogóle nie zdawałem sobie sprawy z czasu, to jest jak zasypianie i budzenie się co sekundę, ale tak naprawdę już jest ranek. Obudziłem się 6 dni później, nafaszerowany lekami, a następnego dnia odzyskałem przytomność. Nie wiedziałem, co się dzieje, ale pamiętam, że moją pierwszą myślą była chęć zagrania w Minecraft.

#5 Zalany w betonie

Miałem zespół Guillaina-Barrégo, byłem w śpiączce, pod kroplówką. Śniłem albo miałem halucynacje, że moja młodsza siostra nie żyje, jest przecięta na pół, a oni kazali mi się położyć na jej rozczłonkowanym ciele. Kiedy mnie wybudzili od razu spytałem, jak ona umarła, a wszyscy spojrzeli na mnie jak na wariata. Tak naprawdę wiele razy w czasie śpiączki tak czułem, że kładą przypadkowe martwe ciało w moim łóżku. 

Inny sen był o pielęgniarce, która oblewa mnie betonem. Byłem sparaliżowany, więc tak właśnie przetwarzał to mój mózg. Byłem świadomy ludzi, którzy do mnie coś mówili. Nie mogłem się z nimi skomunikować, a mój mózg przetwarzał wszystko w jakieś osobliwe sny.

źródło: [1]

0.15642786026001