Myślicie, że wiecie wszystko o NASA? Oto 10 dziwnych faktów, o których pewnie nie słyszeliście
Myślicie, że wiecie wszystko o NASA? Oto 10 dziwnych faktów, o których pewnie nie słyszeliście Myślicie, że wiecie wszystko o NASA? Oto 10 dziwnych faktów, o których pewnie nie słyszeliście

NASA to największa i najsłynniejsza organizacja badawcza na świecie. Założona została w 1958 roku. Pierwsze z nią skojarzenia to programy kosmiczne, ale jest znacznie więcej do odkrycia. Oto dziesięć dziwnych faktów o NASA. 

1. Ubezpieczenie dla astronauty? Wcale nie takie łatwe do zdobycia.

Mimo iż obecnie wszyscy pracownicy NASA są obięci takim samym ubezpieczeniem, kiedyś nie było to tak oczywiste. Do niedawna firmy ubezpieczeniowe nie chciały podpisywać polis z astronautami lub żądały od nich tak wysokich opłat, że nie mogli sobie oni na takowe pozwolić. Wiązało się to rzecz jasna z dużym ryzykiem wykonywania pracy astronauty. Znani w tej branży Buzz Aldrin czy Neil Armstrong zapisywali swoim bliskim różne rzeczy, aby ci mogli je sprzedać po ich śmierci. 

2. Jesteś leniuchem i lubisz leżeć w łóżku? NASA ma posadę specjalnie dla Ciebie!

Jakie efekty na organizm człowieka będzie miało leżenie przez 70 dni? Takie pytanie zadał ktoś w NASA, po czym postanowiono to zbadać. Za tę osobliwą ofertę pracy organizacja oferowała niemałą sumę osiemnastu tysięcy dolarów. Dla niektórych taka posada była marzeniem. Nic więc dziwnego, że do NASA spłynęło bardzo wiele zgłoszeń. Spośród nich wybrany został Drew Iwanicki. Mężczyzna musiał leżeć nieruchomo w centrum badawczym w Teksasie, spać w określonych godzinach oraz stosować specjalną dietę. Wstać mógł tylko, aby skorzystać z toalety i się wykąpać.

3. Satelita warta 125 milionów dolarów stracona przez głupi błąd.

W roku 1998 wystrzelony został Mars Climate Orbiter, którego celem było znaleźć się na orbicie Marsa niecały rok później, na wysokości 140-150 km nad powierzchnią planety. Niestety błąd ludzki spowodował, że maszyna zbliżyła się do Marsa na 57 km i spłonęła w atmosferze. Jak wykazał raport komisji powypadkowej, program kontroli naziemnej używał innej jednostki miary niż oprogramowanie sondy. Był to z pewnością bardzo drogi błąd. 

4. Chmury i deszcz w pomieszczeniu?

Na Florydzie znajduje się jeden z największych budynków na świecie, Vehicle Assembly Building. To tam składa się do kupy wielkie pojazdy kosmiczne. W latach 60. brak klimatyzacji powodował dość spore komplikacje, gdyż pod sufitem hali montażowej budynku tworzyły się chmury, z których następnie padał deszcz. Teraz rzecz jasna problem ten jest już wyeliminowany, ponieważ nad utrzymaniem odpowiedniej wilgotności oraz temperatury pracuje 10 tysięcy ton sprzętu. 

5. Ochrona innych planet i kosmici.

W NASA istnieje specjalny wydział, którego celem jest ochrona innych planet przed zanieczyszczeniami oraz studiowanie wzorców, które można tam zaobserwować. Nie zdziwi was pewnie fakt, że organizacja jest także przygotowana na ewentualne przybycie istot pozaziemskich na naszą planetę - opracowane zostały różne wersje planu, na wypadek gdyby kosmici nas zaatakowali. Naukowcy są też przygotowani na ewentualne przetrzymywanie obcych, gdyby np. astronauci przywieźli jakąś formę życia. Czekają na to laboratoria, w których wszystko zostałoby dokładnie przebadane. 

6. Armageddon na szkoleniu.

Wynajdywanie błędów i proponowanie lepszych rozwiązań to jedna z form nauki. Z takiego założenia wyszli naukowcy NASA, którzy używają filmu Armageddon z 1998 roku w ramach szkolenia dla adeptów. Dlaczego? Otóż wspomniany film został skrytykowany przez naukowców i astronautów za liczne niedociągnięcia fabularne oraz sposób postępowania filmowych zdobywców kosmosu. Kandydaci muszą więc znaleźć w filmie błędy oraz niedorzeczności i zaproponować rozwiązania na ich naprawienie. Do tej pory znalazło się 160 takich absurdów. 

7. Skromny budżet.

Chodzą plotki, że NASA otrzymuje około 20% funduszy federalnych. Jest to jednak nieprawda. W rzeczywistości fundusz organizacji to zaledwie 0,5%. W 2016 roku NASA dostała od rządu 19 miliardów dolarów. Choć dla szarego człowieka jest to suma niebotyczna, było to zdecydowanie za mało, aby NASA mogła przeprowadzić nowe misje czy projekty, zatem do realizacji planów wykorzystano stare elementy. 

8. Opracowanie technologii Lifeshears to zasługa NASA.

W 1994 roku pracownicy NASA zostali wyposażeni w specjalne narzędzia, mogące ciąć różne tworzywa. Od maszyn używanych przez strażaków i inne służby ratownicze różniły się one wagą, poziomem generowanego hałasu oraz ceną. Dzięki wynalezieniu tej technologii do strażaków trafiły miniaturowe wersje cichego urządzenia, które z łatwością przecinało każdy materiał. W kosmosie zaś wykorzystywane było ono do odcinania rakiet pomocniczych od wahadłowców. 

9. To właśnie NASA wynalazło piankę zapamiętującą kształt.

Prace nad tym wynalazkiem trwały od 1966 roku. Po kilku latach, dzięki Charlesowi Yostowi opracowano technologię produkcji pianki, która zapamiętywała odciśnięty na niej kszatłt. Dawniej była trudna i droga w wyprodukowaniu, lecz teraz używa się jej nie tylko w kosmosie, ale także w butach, materacach, fotelach, słuchawkach i wielu innych przedmiotach codziennego użytku. 

10. Kosmiczna wyprawa drzewka bonsai.

NASA od wielu lat wysyła w kosmos różne żywe rośliny, w celu sprawdzenia czy przeżyją transport i będą w stanie rosnąć w niecodziennych warunkach. W ten sposób naukowcy chcą wymyślić, jak wyhodować własne warzywa oraz produkować tlen dzięki roślinom w czasie  wieloletnich misji. W 2014 roku na jedną z takich misji pewien japoński artysta oraz pracownicy NASA wysłali drzewko oraz kompozycję kwiatową. Niestety wszystkie rośliny straciły życie gdzieś w stratosferze. 

Źródło: [1]

0.1258659362793