Nowe fakty o Czarnobrodym – legendarnym piracie, który siał postrach na Karaibach
Nowe fakty o Czarnobrodym – legendarnym piracie, który siał postrach na Karaibach Nowe fakty o Czarnobrodym – legendarnym piracie, który siał postrach na Karaibach

Rozczochrane włosy, przekrwione oczy, dymiące lonty przyczepione do kapelusza. No i broda z krwistymi koralikami i wstążeczkami, które miały przerażać. Ten osobliwie złowrogi wygląd oznaczał człowieka, który prędzej złupi samo piekło niż się podda.

Czarnobrody, znany pod prawdziwym nazwiskiem Edward Teach, przeszedł do historii jako niezbyt wybitny, ale szalony pirat. Kazał wchodzić swej załodze do ładowni okrętu, w której zapalał siarkę i sprawdzał w ten sposób odwagę ludzi. Podobno wytrzymywał tam najdłużej. Pijał rum zmieszany z prochem strzelniczym, a na ramieniu dźwigał sześć nabitych pukawek. Jego imię budziło strach na Morzu Karaibskim na początku XVIII wieku. Ten angielski pirat grasował jedynie 2 lata, ale przeszedł do historii jako jeden z najgroźniejszych rozbójników morskich. I to mimo, że ograbił zaledwie 50 statków, co jest nikłym wyczynem w porównaniu z walijskim kapitanem Bartem Robertsem, który w 2 i pół roku obrabował 200 jednostek (niektóre źródła podają, że 400).

Dwunastoletni majtek

Dzieciństwo dla Edwarda skończyło się w wieku 12 lat, kiedy po raz pierwszy postawił nogę na pokładzie statku. Nie wiadomo, czy popchnęła go do tego miłość do morza, przygód, czy też chęć zarobku. Młody chłopak zdobywał doświadczenie na kilku okrętach i marzył o piractwie. Nie podobał mu się pomysł rabowania na licencji korsarza, czyli opodatkowanego pirata działającego na zlecenie władcy. Gdy znudził się plądrowaniem na rzecz króla angielskiego w latach 1701-1713, poszedł na swoje.

Zemsta Królowej Anny

Dzięki odnalezieniu zatopionego wraku „Queen Ann's Revenge" (Zemsta Królowej Anny) dowiedzieliśmy się nieco więcej o życiu słynnego Czarnobrodego. Okręt był w tamtym czasie jedną z największych jednostek pływających, a jednocześnie największym statkiem pirackim w historii.

Kapitan zdobył tę oryginalnie angielską fregatę, później przejętą przez Francuzów i używaną jako statek niewolniczy, pod koniec października 1717 roku. 300-tonowy „La Concorde" był po brzegi wyładowany niewolnikami. Czarnobrody wysadził francuską załogę i niewolników na wyspie Bequia, a żaglowiec przemianował na „Queen Ann's Revenge". Prawdopodobnie jego nazwa pochodzi od wojny o sukcesję hiszpańską, znanej w Ameryce jako wojna królowej Anny, w czasie której pirat służył w Królewskiej Marynarce. Inna wersja wywodzi nazwę od sympatii Czarnobrodego do Anny Stuart. Nie cieszył się jednostką zbyt długo, chociaż dzięki niej zrabował wiele kolejnych okrętów.

Uzbrojony w 40 dział statek, nad którym powiewała czarna flaga z trupią czaszką i skrzyżowanymi piszczelami, poszedł na dno w czerwcu 1718 roku w Zatoce Beauforta. Anglicy zaatakowali Czarnobrodego. Otrzymał 5 kul i 20 cięć. Zanim odcięli mu głowę, kapitan nie wyjawił, gdzie ukrył skarb, którego od jego śmierci szukało wielu śmiałków.

Gdzie jest skarb?

Doktor Richard Lawrence zajmujący się wraz z zespołem podwodną archeologią zlokalizował w listopadzie 1996 roku wrak „Queen Ann's Revenge" na głębokości zaledwie sześciu metrów. Stało się to po dziesięciu latach poszukiwań na morzu i w archiwach stanowych. Dokładnej pozycji statku nie podano do publicznej wiadomości w obawie przed współczesnymi rabusiami. Wśród nich nadal krąży wieść o największym łupie kapitana szacowanym na równowartość 6 milionów funtów, który od 300 lat pozostaje ukryty.

Bandera Czarnobrodego 

Ze statku wydobyto najpierw dzwon z brązu i garłacz, co pomogło zidentyfikować jednostkę, ale badania trwają do dziś. W wyniku kolejnych odkryć okazało się, że kapitan statku nie był jedynie tępym i okrutnym piratem. Na pokładzie Zemsty Królowej Anny znajdowała się książka, i to nie byle jaka.

Konserwatorzy natknęli się na 16 skrawków papieru, które jakimś cudem przetrwały w słonej wodzie trzy stulecia. Wydobyto je z plastycznej masy służącej do ubijania w lufie ładunku działa okrętowego. Na siedmiu stronach zachował się druk, który udało się rozczytać. Na jednym było napisane słowo „Hilo".

Ustalono, że nie chodzi o miejscowość Hilo na Hawajach, bo notkę o niej sporządził dopiero w 1778 roku James Cook. Naukowcy z Uniwersytetu w Glasgow doszli do wniosku, że słowo odnosi się do hiszpańskiej kolonii na wybrzeżu peruwiańskim.

Dzięki analizie udało się ustalić, że strony te pochodzą z dzieła wydanego w 1712 roku o tytule „A Voyage to the South Sea and Round the World, Performed in the Years 1708, 1709, 1710 and 1711", które jest opisem wyprawy kapitana Edwarda Cooke'a dookoła świata. Wcześniej nigdy nie odkryto książki na wraku pirackiego statku.

Przyrząd do lewatywy i strzykawka do cewki moczowej

W styczniu 2015 roku w Londynie podczas dorocznego kongresu Society for Historial Archeology pokazano najcenniejsze przedmioty z wraku. Szczególną uwagę przyciągnęły instrumenty medyczne, takie jak przyrząd do lewatywy, strzykawka do cewki moczowej, czy trepan do robienia otworów w czaszce. Tylko skąd one się tam wzięły?

Gdy Czarnobrody zdobył statek, większość francuskich marynarzy wypuścił, ale trzech ludzi zatrzymał. Byli to chirurdzy okrętowi: Jean Dubois, Marc Bourgneuf i Claude Deshayes, którzy w tamtych czasach stanowili ładunek dosłownie na wagę złota.

Przeciętna długość życia brytyjskiego admirała w XVIII wieku wynosiła 45 lat, dlatego lekarz wyposażony w narzędzia był bezcennym nabytkiem. Operował on bez znieczulenia, co musiało być potwornie bolesne szczególnie przy leczeniu syfilisu (zwanego powszechnie „chorobą francuską”, chociaż we Francji go zwano „chorobą angielską”, w Rosji „chorobą polską”, a w Polsce „chorobą niemiecką”). Zgodnie z ówczesnym stanem wiedzy do cewki moczowej chorego aplikowano wielką strzykawą rtęć. Zamiast pomóc – przyspieszała konanie.

W instrumentarium odkryto także piłę ramową do amputacji kończyn, skalpel, moździerz, łyżkę do wydobywania fragmentów kostnych, korkociąg do wyciągania kul, nożyczki, obcęgi, igły do zszywania ran i ałun do tamowania krwi.

W ten sposób słynny pirat pojawił się w archeologicznych badaniach związanych z medycyną. Ale to nie jedyne jego z nią związki.

W 1717 roku, kiedy na miasto Nassau spadły liczne epidemie, Czarnobrody pokazał jak bardzo mu zależy na zdrowiu i życiu swoich ludzi. Od trzech lat jego siedzibą było Nassau na Bahamach (obecnie na wyspie New Providence). To tam utworzono Republikę Piracką, w ramach której działał Latający Gang. Zrzeszał on największych łajdaków tamtych czasów, którzy napadali na okoliczne statki (Benjamin Hornigold, Henry Jennings, Charles Vane i inni). Mieszkańcami republiki byli wszelkiej maści marynarze i przestępcy – wyrzutkowie korony brytyjskiej, francuskiej i hiszpańskiej.

Rosnąca liczba chorych w czasie epidemii była leczona przez trzech francuskich medyków, którzy nie mieli wystarczającej ilości lekarstw. Czarnobrody odnalazł wrak, z którego wydobyto niewielką ich ilość. Wkrótce zdecydowano o ataku na angielski liniowiec, który musiał przewoził więcej medykamentów. Po abordażu Czarnobrody z kompanami zdobył ich kilka skrzyń. Wykazując się dobrodusznością opuścił pokład nie zatapiając ani nie porywając okrętu.

Sytuacja w Nassau pogarszała się. W maju 1718 roku Czarnobrody zablokował miasto Charlestown (obecnie na wyspie Nevis), w którym stacjonował brytyjski garnizon, i porwał kilku zakładników. W zamian za lekarstwa obiecał ich uwolnienie, co zrobił, gdy tylko otrzymał parę skrzyń.

Kiedy w październiku głowa Czarnobrodego zawisła na bukszprycie statku, wzbudzała jedynie obrzydzenie zwykłych śmiertelników. W kilkanaście lat później po kilku dobrych uczynkach legendarnego pirata nie pozostał ani jeden ślad.

źródło: [1]

0.15229296684265