Dlaczego na pokładach łodzi podwodnych klasy Tajfun znajdują się baseny? Czy to nie marnotrawstwo miejsca?
Dlaczego na pokładach łodzi podwodnych klasy Tajfun znajdują się baseny? Czy to nie marnotrawstwo miejsca? Dlaczego na pokładach łodzi podwodnych klasy Tajfun znajdują się baseny? Czy to nie marnotrawstwo miejsca?

Rosyjskie łodzie podwodne typu Tajfun (nomenklatura NATO), zwane również okrętami podwodnymi typu 941, to największe łodzie zbudowane kiedykolwiek na świecie. To groźne maszyny z napędem atomowym, skonstruowane do przenoszenia dwudziestu pocisków balistycznych SLBM typu R-39. Tajfuny budowane były w latach 1976-1986, choć tylko 6 z nich zostało ukończone.

Dziś tylko jedna łódź jest nadal aktywna, dwie pozostałe znajdują się w stanie spoczynku. Wydawać by się mogło, że na tak niebezpiecznych łodziach nie ma raczej czasu na rozrywkę. Dlaczego więc w Tajfunach umieszczone zostały baseny? 

W służbie czynnej pozostaje dziś jedynie jednostka TK-208 „Dmitrij Donskoj”, pełniąca rolę platformy testowej dla nowo opracowywanych rosyjskich pocisków balistycznych. Nie ma pewności co do tego, jak znajdujący się tam basen wygląda teraz, ale raczej niezbyt atrakcyjnie. Jeśli chodzi o wielkość tego typu łodzi, są one tak duże, że jest tam wystarczająca ilość miejsca na pomieszczenia przeznaczone do rozrywki i relaksu.

Okręty długie są na 175 metrów, a szerokie na 23. Limit osób wchodzących w skład załogi wynosi 160. Tajfuny to oczywiście nie żadne luksusowe statki wycieczkowe i spędzanie długich miesięcy w ich wnętrzu nierzadko powoduje u marynarzy stres i załamania nerwowe. Tu właśnie przydaje się basen. 

Na pokładach łodzi podwodnych typu Tajfun znajdują się małe siłownie, niewielkie sauny (podgrzewane energią z reaktora) i baseny. Według rosyjskiej tradycji, po saunie należy natychmiast wskoczyć do basenu z bardzo zimną wodą. Wprowadza to ciało w szok termiczny, który uważany jest za zdrowy. Zbiorniki wewnątrz łodzi są raczej małe, mają 2 metry głębokości, więc pływackich okrążeń się tam raczej nie zrobi.

Co ciekawe, pomieszczenia przeznaczone do rozrywki są udekorowane, tak jak ich lądowe odpowiedniki. Drewniane podłogi, tradycyjne białe radzieckie płytki, a nawet dywany - zupełnie jak na lądzie. Jak można się spodziewać, na rosyjskich pokładach dostępny był również alkohol. Wszystkie te udogodnienia miały sprawić, by załoga czuła się komfortowo. Ich celem było także promowanie zdrowia psychicznego. Jednakże nie było możliwości korzystania z nich, kiedy dusza zapragnie. 

Członkowie załogi musieli za każdym razem otrzymać stosowne pozwolenie, aby skorzystać z sauny, basenu czy siłowni. Zdrowie psychicznie jest ważne, ale służba na pokładzie ważniejsza. Oficerowie rzadko kiedy wydawali takie pozwolenia, nawet gdy było spokojnie, a w pobliżu nie znajdował się żaden wróg. Byli członkowie załogi wspominali, że kiedy łodzie znajdowały się w porcie, w tych pomieszczeniach bardzo często trzymano część jedzenia. Do teraz żartuje się, że częściej z basenów korzystały ziemniaki niż marynarze. 

Źródła: [1][2][3]

0.13483715057373