Na Antarktydzie odnaleziono ślady starożytnych lasów deszczowych
Na Antarktydzie odnaleziono ślady starożytnych lasów deszczowych Na Antarktydzie odnaleziono ślady starożytnych lasów deszczowych

90 milionów lat temu, gdy dinozaury wędrowały po Ziemi, nasza planeta była znacznie cieplejsza, w tym Antarktyda, na której znajduje się biegun południowy. Dzięki najnowszym odkryciom naukowcy dowiedli, że na tym kontynencie występowały bagienne lasy deszczowe.

Między lutym a marcem 2017 roku w pobliżu lodowców Pine Island i Thwaites pobrano kawałek dna z Morza Amundsena za pomocą wiertnicy polarnego statku badawczego. 

Następnie prześwietlono rdzeń wiertniczy dzięki tomografii komputerowej. Pozwoliło to odkryć glebę leśną, zarodniki, a nawet tak dobrze zachowane systemy korzeniowe, że można było zidentyfikować struktury komórkowe. Gleba zawierała pyłki roślin kwiatowych znalezionych po raz pierwszy tak blisko bieguna południowego.

Tina van de Flierdt i Johann Klages podczas badania rdzenia wiertniczego.

Pobraną ziemię, drobnoziarnistą glinę i muł datuje się na 90 milionów lat. Wyniki naukowców opublikowano tydzień temu w czasopiśmie „Nature”.

- Już podczas wstępnych ocen rdzenia wiertniczego zauważyliśmy, że zabarwienie warstw osadów wyraźnie różni się od siebie. - mówi Johann Klages, autor badania i geolog z Instytutu Alfreda Wegenera. - Znaleźliśmy warstwę pierwotnie uformowaną na lądzie, a nie w oceanie.

W epoce dinozaurów warunki atmosferyczne były znacznie cieplejsze. Naukowcy twierdzą, że okres środkowej kredy, od 80 do 115 milionów lat temu, był najgorętszym czasem na Ziemi w ciągu ostatnich 140 milionów lat. Morze, które miało poziom o 170 metrów wyższy niż obecnie, prawdopodobnie miało temperaturę 35 stopni Celsjusza w obszarach tropikalnych.

Dotychczas nie było dowodów dotyczących warunków na biegunie południowym. Jest to najdalej wysunięta na południe próbka z okresu kredowego zebrana do tej pory.

- Zachowanie śladów lasów sprzed 90 milionów lat jest wyjątkowe, ale jeszcze bardziej zaskakujący jest świat, który przed nami odkrywają. Nawet podczas miesięcy spowitych ciemnością, bagienne lasy deszczowe mogły rosnąć blisko bieguna południowego, co sugeruje, że panował tam jeszcze cieplejszy klimat niż się spodziewaliśmy. – powiedziała Tina van de Flierdt z Imperial College London, współautorka publikacji.

Odkrycia malują niezwykły portret bieguna południowego. Obecnie skute lodem wybrzeże Zachodniej Antarktydy w tamtych czasach porastały lasy deszczowe. Średnia temperatura w ciągu dnia wynosiła 11 stopni Celsjusza (dzisiaj dzienne temperatury wahają się między minus 24 stopni a - 10 stopni). Temperatura rzek i bagien wynosiła prawdopodobnie około 20 stopni. Letnia temperatura na Antarktydzie dochodziła do 19, a ilość i intensywność opadów w Zachodniej Antarktydzie były podobne, jak współcześnie w Walii.

Naukowcy twierdzą, że wilgotne lasy były podobne do tych, które obecnie znajdują się na Wyspie Południowej w Nowej Zelandii. Wszystko wskazuje na to, że lasy te doskonale radziły sobie mimo czteromiesięcznej nocy polarnej, kiedy ​przez jedną trzecią każdego roku nie ma światła słonecznego.

Badacze oszacowali również ilość dwutlenku węgla w atmosferze. Odkryli, że w środkowej kredzie, poziomy te były wyższe niż oczekiwano. Jak wiadomo dwutlenek węgla podgrzewa atmosferę i tworzy efekt cieplarniany – odpowiednie warunki dla lasów deszczowych.

Wciąż nie wiemy jednak, co spowodowało, że Antarktyda ochłodziła się tak bardzo, by utworzyły się pokrywy lodowe.

źródło: [1][2][3]

0.10620403289795