Notpron - najtrudniejsza łamigłówka w internecie
Notpron - najtrudniejsza łamigłówka w internecie Notpron - najtrudniejsza łamigłówka w internecie

„Najtrudniejsza łamigłówka dostępna w internecie” – czytamy po wejściu na stronę główną gry Notpron. Rzeczywiście coś w tym jest. Jak inaczej nazwać grę, którą do tej pory przeszło 67 osób? Warto zaznaczyć, że swoje początki miała ona już w sierpniu 2004 roku i do dzisiaj, czyli do 1 marca 2020 r., stronę główną gry odwiedziło 19 342 005 osób i liczba ta stale rośnie. Jak możemy się stamtąd dowiedzieć, zaledwie 0,0001% było w stanie sprostać wyzwaniu Notprona. Nie przeszkadza to jednak ciekawskim, którzy próbują swoich sił w starciu z łamigłówkami Davida Münnicha, twórcy gry.


Notpron dostępny jest w trzech wersjach językowych: angielskim, niemieckim oraz chińskim, co jest dosyć imponujące, zważywszy na fakt, że gra polega na rozwiązywaniu łamigłówek, które David sam wymyślił. Co do samej rozgrywki – u każdego czas przechodzenia (a właściwie próby przejścia gry) będzie inny. Chyba najwięcej frajdy Notpron sprawia, kiedy mierzymy się z nim z kimś, kto również interesuje się rozwiązywaniem zagadek. Gra ma 140 poziomów, które dzielą się na 3 grupy: dodatnie, minusowe oraz greckie. Jak można się domyślić, im dalej w las, tym łamigłówki Davida stają się coraz bardziej skomplikowane. Co nie znaczy, że poziomy są jednakowo trudne. Przy niektórych potrzebna jest umiejętność łączenia faktów oraz logiczne myślenie, z kolei inne wymagają od nas ponadprzeciętnej spostrzegawczości. Pamiętam, jak sama doznałam olśnienia, kiedy ze znajomymi od jakiegoś czasu męczyliśmy się nad jednym z minusowych poziomów i nagle dotarł do mnie istotny szczegół, dzięki któremu mogliśmy przejść dalej. Gra jest wciągająca, właśnie dzięki temu uczuciu satysfakcji, kiedy rozwikłamy wyjątkowo trudny poziom. 

Notpron wykorzystuje wiedzę z wielu dziedzin życia. Z pewnością znajomość zagadnień informatycznych będzie nam wyjątkowo przydatna. Podczas niektórych poziomów trzeba np. umieć czytać metadane z obrazków. Atutem będzie także wiedza z zakresu sztuki nie tylko wysokiej, ale i popularnej. Dzięki temu będziemy w stanie o wiele szybciej rozwiązać niektóre łamigłówki, znajdując nawiązania i easter eggi. 


Najbardziej tajemniczym aspektem gry jest jej ostatni poziom - prawdopodobnie to główny czynnik, z powodu którego tak trudno jest przejść Notprona w całości. Tu cała nasza wiedza na nic nam się zda. Wchodzimy na zdecydowanie wyższy level (dosłownie i w przenośni). Gra wymaga od nas bowiem wejścia na wyższy stan świadomości i wykorzystanie tzw. „remote viewing”. Jest to praktyka z dziedziny parapsychologii, ogólnie postrzegana jako pseudonauka. Polega na tym, że za pomocą tylko i wyłącznie naszego umysłu i odpowiedniego skupienia, jesteśmy w stanie dostrzec ukryty, oddalony od nas cel – to może być przedmiot, osoba, zdarzenie lub lokacja. Na ostatnim poziomie otrzymujemy od Davida krótką sekwencję znaków, w które mamy się wpatrywać i próbować wyobrazić sobie nasz cel. Dla przeciętnego gracza brzmi to absurdalnie. Pozostaje pytanie, czy gra faktycznie jest do ukończenia? Być może remote viewing to ściema, ale nie da się zignorować faktu, że według twórcy gry, 67 osobom udało się opanować tę umiejętność i przejść ostatni poziom. 


Mimo tych niejasności, Notpron stanowi ciekawą rozrywkę, podczas której możemy nie tylko spędzić czas na wysilaniu szarych komórek, ale także nauczyć się czegoś nowego. Warto się nie poddawać i odstawić grę na pewien czas, jeśli utknęliśmy w jakimś miejscu, a potem do niej wrócić. Czasami rozwiązania przychodzą w najbardziej niespodziewanych momentach. 

Żródła: [1][2][3]

0.14123606681824