Ten monstrualny teleskop znajdzie drugą Ziemię
Ten monstrualny teleskop znajdzie drugą Ziemię Ten monstrualny teleskop znajdzie drugą Ziemię

W Chile trwa budowa największego na świecie Ekstremalnego Wielkiego Teleskopu (oryg. ELT), przy którym dzisiejszy szczyt techniki, czyli teleskop Webba to poziom trampkarzy!

Po zakończeniu budowy w 2028 roku czeka nas najprawdopodobniej wysyp prawdziwych rewelacji dotyczących naszej wiedzy o wszechświecie.

Zwierciadło chilijskiego teleskopu będzie prawdziwym potworem – to najdoskonalsze lustro świata o średnicy 39 metrów zbiera więcej światła, niż wszystkie duże teleskopy razem wzięte.

Oczywiście pojawia się pytanie: po cholerę nam taki teleskop? Co zrobimy z wiedzą dzięki niemu uzyskaną? Coraz większa liczba informacji powoduje nie tylko jej nadmiar, ale kompletną niewiedzą co z nią zrobić.

Naukowcy twierdzą, że dzięki ELT możemy dotrzeć do pierwszych galaktyk. Ponadto będziemy mieli większą wiedzę nt. kosmologii jako takiej oraz ciemnej natury i ciemnej energii.

Laik spyta: no i ok, tylko co nam po wiedzy sprzed 13 miliardów lat, bo przecież tyle czasu zajmie podróż światła z odległego miejsca do teleskopu. Odpowiedź pozostawmy naukowcom.

Badacze uważają, że ELT znajdzie planety podobne do Ziemi, tzw. Egzoplanety zajmujące podobna strefę określaną jako strefa złotowłosej.

Kamera ELT będzie miała sześciokrotnie lepszą rozdzielczość niż kamera Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba, co umożliwi wykonywanie najczystszych jak dotąd zdjęć egzoplanet. 

ELT będzie zawierał nie jeden, ale cztery spektrografy – instrumenty rozpraszające światło na składowe kolory, podobnie jak kultowy pryzmat na okładce albumu „The Dark Side of the Moon” zespołu Pink Floyd.

Spektrografy te, każdy mniej więcej wielkości minibusa stanowią podstawę wszystkich kluczowych przypadków naukowych ELT. W przypadku egzoplanet – olbrzymów instrument będzie analizował światło przechodzące przez ich atmosfery, szukając oznak obecności wody, tlenu, metanu, dwutlenku węgla i innych gazów wskazujących na istnienie życia.

Do wykrycia znacznie mniejszych egzoplanet podobnych do Ziemi potrzebny będzie bardziej wyspecjalizowany instrument andyjski. Kosztem około 35 milionów instrumenty będą w stanie wykryć drobne zmiany w długości fali światła.

Ponieważ koszt budowy ELT wyniesie 1,45 miliarda euro, niektórzy kwestionują wartość projektu. Ale astronomia ma znaczenie rozciągające się na tysiąclecia i przekraczające kultury i granice narodowe.

Tylko patrząc daleko poza Układ Słoneczny możemy zyskać perspektywę wykraczającą poza tu i teraz. No dobrze, ale co to dla nas wynika?

0.090932130813599