Wojna Tesli ze Skandynawią wchodzi w nową fazę!
Wojna Tesli ze Skandynawią wchodzi w nową fazę! Wojna Tesli ze Skandynawią wchodzi w nową fazę!

Elon Musk znowu idzie na wojnę i tym razem padło na Skandynawia, która już zaciera rączki, by udzieli cudownemu dziecku światowego biznesu wychowawczego klapsa w dziąsło.

O tym, że wojna ze związkami zawodowymi nigdy nie kończy się dobrze wie każdy, kto wszedł w spór z organizacjami obrony pracowniczych praw. Niestety Tesla jeszcze nie zrozumiała tego prostego faktu i zadarła z Wikingami. Wojna ze związkowcami z Norwegii, Szwecji, Danii, Finlandii i Islandii wchodzi w nową fazę.

Przyczyną sporu było odmówienie podpisania układu zbiorowego ze szwedzkimi związkami, co uruchomiło lawinę protestów innych organizacji związkowych działających w Skandynawii.

Akcja protestacyjna, która rozpoczęła się jako protest pracowników w Szwecji spowodowała, że ​​firma znalazł się na celowniku wszystkich krajów skandynawskich.

Oprócz odejścia serwisantów, Tesla ma teraz na głowie strajki solidarnościowe innych branż - dokerzy nie obsługują pojazdów Muska, pocztowcy nie doręczają kilientom tablic rejestracyjnych. 

 W tej sytuacja prawnicy Muska poszli do sądu, by pokazać kto tu rządzi. I przekonali się, gdy zapadł wyrok w tej sprawie. Niekorzystny dla Tesli.

Teraz Tesla postanowiła przebrać się w wilka w owczej skórze i chce zatrudnić osobę z „udokumentowanym doświadczeniem we wprowadzaniu zmian regulacyjnych w krajach nordyckich”.

Trzeba przyznać, że nawet jeśli udałoby się zatrudnić jakiegoś Skandynawa, to szanse na wygranie tej wojenki są żadne. Wydaje się, że Tesla nie pojmuje systemu oraz więzi społecznych, jakimi od pokoleń kierują się kraje skandynawskie.

Problem zaczął się pod koniec października, kiedy szwedzki związek zawodowy IF Metall ogłosił strajk. Stało się to po tym, jak Tesla odmówiła podpisania układu zbiorowego dla 120 pracowników. W przeciwieństwie do wielu innych krajów, w Szwecji nie obowiązuje płaca minimalna, a wiele firm i związków zawodowych wykorzystuje takie układy zbiorowe pracy, aby zapewnić sprawiedliwe wynagrodzenie.

Chociaż układy zbiorowe są w Szwecji powszechne Tesla twierdzi, że jest to sprzeczne z ich praktykami, czyli czymś w rodzaju nowoczesnej plantacji bawełny.

I chociaż Szwecję można uznać za stosunkowo mały rynek dla firmy Elona Muska, podpisanie takiego układu zbiorowego mogłoby stworzyć precedens, do którego Tesla w innych krajach musi się dostosować. Podobnie, wycofanie się szwedzkich pracowników mogłoby dać innym firmom przewagę, aby w przyszłości nie zawierały takich porozumień.

Elon Musk komentuje skandynawski problem Tesli w swoim stylu krzycząc: „To jest szalone!”

Ale umówmy się; z góry wiadomo kto polegnie w tej walce i nie są to skandynawscy związkowcy walczący o swoje prawa.

0.14449095726013